Warsztaty: jak się za to zabrać?

Warsztaty: jak się za to zabrać?

“Czy na warsztatach powinien znaleźć się jakiś mały lunch?”,  “Czy ułożenie krzeseł odgrywa jakąś rolę?”,  “Czy zaproponować uczestnikom kawkę, herbatkę na samym początku czy poczekać do pierwszego coffee break?”,  “Jaki outficik powinien mieć prowadzący?”

Może powyższe pytania brzmią zbyt groteskowo, ale (wierzcie lub nie) ich podobieństwo jest niemalże 1:1 do tych, które trafią do nas, na milkową skrzynkę.
Sporządziliśmy krótką recepturę, która może nie będzie odpowiedzią na każde pytanie, ale na pewno niektórym ułatwi sprawę.

 

1. Nazwa warsztatu

Niezależnie od dziedziny, nikt z potencjalnych uczestników nie chcę popaść w grube rozkminy już na wstępie.
Dlatego najważniejsza jest zwięzłość. Krótkie tytuły bardziej przyciągają uwagę.
Nie wspominając o wzbudzeniu ciekawości.

2. Przestrzeń

Można się śmiać ze wszystkich tekstów, które mówią o tym, że odpowiednia przestrzeń pobudza nasze mózgi do twórczej pracy. Być może znajdą się tacy, którzy nie przywiązują do tego uwagi (szanuję). Pamiętajcie jednak, że prowadząc warsztaty, nie jesteście sami w danym miejscu.
Założę się, że uczestnikom warsztatów nie jest wszystko jedno, w jakich warunkach przychodzą podszlifować swoją wiedzę.
W zależności od profesji, różni się również miejsce spotkania.
Warto się zastanowić, jaka wielkość przestrzeni będzie odpowiednia i nie zaszkodzi zawędrować tam osobiście i po prostu sprawdzić czy wybrane miejsce to właśnie TO miejsce.

PS: zdjęcia zawsze oddają inną perspektywę.

Co z tymi krzesłami?

Każde warsztaty opierają się na komunikacji, więc ustawienie krzeseł nie może być kwestią przypadku.
Mała podpowiedź:  ustawienie krzeseł w kształcie litery „U”, zamiast w rzędach naprawdę znosi niepotrzebne bariery.

3. Materiały

Wiadomo, że rodzaj materiałów zależy od rodzaju warsztatu, natomiast: długopisy, czyste kartki lub notes to elementarne zaopatrzenie, które uczestnik warsztatów powinien otrzymać.
Nie zapomnij zapytać o dostępność sprzętu (głośników, rzutnika) w przypadku, kiedy macie przygotowaną prezentację multimedialną. W razie czego, zawsze będziesz mieć trochę czasu w zapasie, żeby zadbać o to na własną rękę.

4. Nie zachowuj planu warsztatów tylko dla siebie

Każdy, kto przychodzi na szkolenie, chce wiedzieć jak będzie wyglądać i przede wszystkim jak długo będzie trwać.
Zadanie organizatora to zastanowić się, czy lepiej podzielić warsztaty na kilka dni czy lepiej rozłożyć je w czasie (np. z tygodniową przerwą).
Ważne jest, żeby pomyśleć nad tym, jak długie mają być poszczególne sesje oraz w którym momencie zrobić przerwę. Każdy czasami potrzebuje napić się wody czy po prostu się przewietrzyć.
Długość poszczególnych sesji zależy również od wielkości grupy. Warto pamiętać, że im większa grupa tym dłużej będą trwać poszczególne ćwiczenia czy dyskusje.

5. Co z tym lunchem?

No właśnie. Ten cały ambaras związany z lunchem wynika z wielu dylematów. Pozwolę sobie zwrócić uwagę na następujące kwestie:
Po pierwsze: jeśli warsztat trwa więcej niż dwie czy trzy godziny i dodatkowo odbywa się w porach obiadowych, to oczywistym jest, że uczestnikom zacznie burczeć w brzuchu.
Po drugie: posiłek ciepły czy mała przekąska? To kwestia pory dnia, długości trwania warsztatów oraz pieniędzy.
Można ułatwić sobie sprawę i wcześniej zapytać o zdanie zainteresowanych.
Bez względu na wszystko, nie zaszkodzi przygotować małego stoliczka z ciasteczkami : )

kawa, herbata i woda?
Naszym zdaniem: niezbędność.

Mamy nadzieję, że te parę zdań posłuży tym, którzy są dopiero na początku drogi.

 

Patrycja Michalska
blogger

Leave a Comment